Dziś, 11 czerwca, w naszym kalendarzu liturgicznym pochylamy się nad postacią niezwykłą – świętym Barnabą, Apostołem. Choć nie należał do ścisłego grona Dwunastu, to właśnie jemu Dzieje Apostolskie nadają ten zaszczytny tytuł. Dla nas, chrześcijan żyjących w XXI wieku, a szczególnie dla naszej inkluzywnej wspólnoty, Święty Barnaba jest patronem niesamowicie aktualnym.

Zastanówmy się wspólnie, czego uczy nas ten wspaniały mąż Boży.

Syn Pocieszenia w świecie pełnym lęku

Imię Barnaba (które właściwie było przydomkiem nadanym mu przez apostołów, gdyż pierwotnie nosił imię Józef) tłumaczy się jako „Syn Pocieszenia” lub „Syn Zachęty”.

Jak bardzo dzisiejszy świat, pełen podziałów, nienawiści, wykluczenia i lęku, potrzebuje właśnie „Synów i Córek Pocieszenia”!

Święty Barnaba nie był człowiekiem, który potępiał. Był tym, który podnosił na duchu, budował i wspierał. Jego wiara przejawiała się w konkretnym, pełnym miłości działaniu na rzecz drugiego człowieka. W naszej posłudze, kiedy tak często spotykamy osoby zranione przez systemy religijne, odrzucone ze względu na to, kim są, lub marginalizowane przez społeczeństwo, postawa Barnaby staje się dla nas drogowskazem.

Budowniczy Mostów

Kiedy Szaweł z Tarsu – dawny prześladowca chrześcijan – nawrócił się i przybył do Jerozolimy, uczniowie się go bali. Nie wierzyli w jego przemianę. Kto stanął w jego obronie? Barnaba.

To on wziął Pawła za rękę, zaprowadził do apostołów i zaświadczył o nim. Barnaba potrafił dostrzec w drugim człowieku działanie Ducha Świętego tam, gdzie inni widzieli tylko zagrożenie i przeszłe grzechy. Zaryzykował swoją własną reputację, by dać szansę komuś, kogo reszta wspólnoty wolała wykluczyć.

Jako Kościół jesteśmy powołani do tego samego: do budowania mostów zamiast wznoszenia murów, do ufności w przemieniającą moc Bożej Miłości.

Ewangelia Radykalnej Inkluzji

Barnaba odegrał kluczową rolę w misji antiocheńskiej. To on zrozumiał, że Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie nie jest zarezerwowana tylko dla jednej nacji czy zamkniętej grupy religijnej. Słowo Boże miało dotrzeć do pogan, do ludzi z zewnątrz, do tych, których ówczesne prawo uznawało za „nieczystych”.

Dzisiaj ta misja trwa. Kościół Chrystusa musi mieć otwarte drzwi dla wszystkich – bez względu na orientację seksualną, tożsamość płciową, status społeczny czy przeszłość. Bóg nie wyklucza, a my, naśladując świętego Barnabę, musimy o tę inkluzję walczyć.

Niech dzisiejsze wspomnienie będzie dla nas zachętą. Bądźmy dla siebie nawzajem pocieszeniem. Dostrzegajmy w sobie nawzajem dobro i chrystusowe światło.

Z modlitwą i pasterskim błogosławieństwem,

+ Biskup Szymon Niemiec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.