Dzisiejsza Liturgia Słowa przynosi nam jedno z najbardziej poruszających i najgłębiej osadzonych w mojej misji przesłań. Słyszymy dziś o Bogu, który jest radykalnie gościnny. O Bogu, który nie pyta o to, czy masz czym zapłacić, ale widzi Twój głód i pragnie Cię nakarmić.

Umiłowani w Chrystusie! Siostry, Bracia i Osoby Rodzeńskie!

Bóg zaprasza każdego – bez wyjątków i biletów wstępu

W pierwszym czytaniu z Księgi proroka Izajasza słyszymy wołanie:

„Wszyscy, którzy macie pragnienie, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko!” (Iz 55, 1).

To zaproszenie jest absolutnie powszechne. Bóg nie stawia na wejściu bramek biletowych. Nie sprawdza Twojego statusu społecznego, Twojej orientacji psychoseksualnej, tożsamości płciowej, ani tego, czy Twoje życie układa się według schematów narzucanych przez ludzkie instytucje. Jesteś głodny? Jesteś spragniona? Jesteś wykluczone? Przyjdź. Stół jest już nakryty.

Wy dajcie im jeść. Cud otwartych rąk i serc

Ta obietnica materializuje się w dzisiejszej Ewangelii według św. Mateusza (Mt 14, 13-21). Zwróćmy uwagę na kontekst tej sytuacji. Jezus jest w żałobie. Właśnie dowiedział się o brutalnej śmierci swojego przyjaciela i kuzyna, Jana Chrzciciela. Pragnie samotności, chce odpocząć. Jednak gdy widzi tłumy, które za Nim poszły, Jego serce wypełnia się głębokim współczuciem.

Ewangelista używa tu greckiego słowa splagchnizomai – co dosłownie oznacza, że Jezus wzruszył się aż do trzewi, odczuł ich ból w samym środku siebie. Uzdrowił chorych, a gdy nadszedł wieczór, uczniowie – kierując się ludzką, pragmatyczną logiką – zasugerowali: „Odpraw tłumy, niech idą do wsi i kupią sobie jedzenia”.

Jakże często w historii Kościoła słyszeliśmy to „odpraw tłumy”. Jak często chrześcijaństwo, zamiast nakarmić potrzebujących, wysyłało ich z powrotem na pustkowie, mówiąc: „Radźcie sobie sami, nie pasujecie tutaj, nie spełniacie naszych wymogów”. Ale Jezus mówi coś rewolucyjnego:

„Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!”

Mają tylko pięć chlebów i dwie ryby. Z punktu widzenia ekonomii – to nic. Z punktu widzenia łaski – to aż nadto. Kiedy oddajemy to, kim jesteśmy, nasze lęki, nasze ograniczenia, nasze małe, poturbowane serca w ręce Chrystusa – On to błogosławi, łamie i rozmnaża. Cud rozmnożenia chleba to nie tylko magiczna sztuczka. To cud otwartych rąk i otwartych serc. To dowód na to, że w społeczności opartej na Chrystusowej miłości, gdy zaczynamy się dzielić tym, co mamy, starcza dla każdego, a nawet zostają ułomki.

Moje Przesłanie: Nie musicie stąd odchodzić

Jako chrześcijanie progresywni, bierzemy sobie te słowa głęboko do serca. Jesteśmy tu po to, by mówić Wam wszystkim, którzy zostaliście „odprawieni” z innych miejsc: nie musicie odchodzić. Dla każdego z Was jest miejsce przy ołtarzu.

Potwierdza to z niesamowitą mocą św. Paweł w dzisiejszym drugim czytaniu z Listu do Rzymian (Rz 8, 35. 37-39). Przeczytajcie te słowa powoli i pozwólcie, by wybrzmiały w Waszych sercach, zwłaszcza jeśli kiedykolwiek wmawiano Wam, że Bóg Was odrzucił:

„Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? (…) I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.”

Bądźmy chlebem dla wygłodniałego świata

Nie ma takiej ludzkiej doktryny, nie ma takiego uprzedzenia, nie ma takiej bariery, która mogłaby Cię oddzielić od miłości Boga. Jesteś w pełni kochany, w pełni kochana, w pełni kochane.

Gdy w ten niedzielny poranek stajemy wokół Stół Pańskiego, pamiętajmy, że jesteśmy wezwani, by być jak te pięć chlebów i dwie ryby. Bądźmy pożywnym chlebem dla świata, który jest tak strasznie głodny miłości, akceptacji i prawdy. Nie odprawiajmy nikogo z kwitkiem. Dajmy im jeść.

Niech Bóg obdarza Was swoim pokojem, napełnia Wasze brzuchy i serca, i daje Wam odwagę do budowania stołów zamiast murów.

Z modlitwą i arcypasterskim błogosławieństwem,

+ Biskup Szymon Niemiec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.