Słowo na sobotę, 27 czerwca 2026 roku: Wiara tych, których świat odrzuca
By Biskup Szymon / 27 czerwca, 2026 / Brak komentarzy / Myślą i Słowem
Kochani, Siostry, Bracia i wszystkie Osoby, które wciąż szukają swojego miejsca przy stole,
W dzisiejszej Ewangelii według św. Mateusza (Mt 8, 5-17) spotykamy postać niezwykłą – rzymskiego setnika. Wyobraźmy to sobie realistycznie: do Jezusa, żydowskiego nauczyciela, podchodzi oficer wrogiej armii okupacyjnej. Reprezentant opresyjnego systemu, poganin. Dla ówczesnej elity religijnej – absolutny człowiek z zewnątrz, z którym nie powinno się w ogóle wchodzić w relację. A jednak to on przychodzi i prosi, i to nie dla siebie, lecz z troski o swojego sługę.
Jezus nie mówi: „Najpierw zmień mundur, wyrzeknij się swojej tożsamości, dostosuj się do naszego prawa, a potem zobaczymy”. Jezus odpowiada natychmiast: „Przyjdę i uzdrowię go”.
Kto wmawia nam, że nie jesteśmy godni?
Wielokrotnie, uczestnicząc w Eucharystii, powtarzamy słowa tego właśnie setnika: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo…”. Zastanówmy się dziś szczerze: ile razy słyszeliśmy z ust instytucjonalnych hierarchów, z ambon, a bywa, że i od własnych rodzin, że nie jesteśmy godni?
Jako osoby ze społeczności LGBTQ+, jako osoby wykluczone z różnych powodów społecznych, rozbite, nieszukające Boga w ciasnych ramach nakazów – często czujemy się dokładnie tak, jak ów setnik. Wmawia się nam, że pod nasz „dach” (do naszego domu, naszej rodziny, do naszej nienormatywnej miłości) Bóg nie będzie chciał wejść.
To systemowe kłamstwo. Ewangelia z 27 czerwca wyraźnie pokazuje, że to u kogoś „nieprawowiernego” i z marginesu religijnego Jezus znajduje wiarę, jakiej ze świecą szukać w oficjalnych strukturach.
Warto zapamiętać z tej lekcji trzy proste fakty:
- Chrystus nie stawia warunków wstępnych. Nie żąda asymilacji z systemem, by okazać łaskę.
- Chrystus dostrzega troskę i miłość. To miłość setnika do sługi uruchamia cud.
- Chrystus chwali wiarę szczerego serca, a nie certyfikat przynależności do uprzywilejowanej elity.
Otwórzmy nasze dachy
Moim zadaniem, jako biskupa i duszpasterza, nie jest budowanie murów z dogmatów ani rzucanie kamieniami zza ołtarza. Moim powołaniem jest przypominanie Wam tego, co w Ewangelii najważniejsze: Dla Boga nie ma wykluczonych. Wiara nie mierzy się tym, jak restrykcyjnie wypełniamy ludzkie, często krzywdzące tradycje, ale tym, czy potrafimy zaufać, tak jak setnik.
Nie bójcie się stawać przed Jezusem w prawdzie o sobie. Nie wierzcie tym, którzy w imię rzekomej czystości doktryny próbują zamknąć przed Wami kościelne drzwi. Bóg uzdrawia, akceptuje i kocha, bo taka jest Jego natura.
Bądźcie sobą i trwajcie w miłości. Niech bezwarunkowo kochający Bóg ma Was w swojej opiece.
Z pasterskim błogosławieństwem,