25 sierpnia to dla mnie data szczególna – czas podsumowań, wdzięczności i modlitwy. Dokładnie tego dnia, czternaście lat temu w brytyjskim Portsmouth, przyjąłem z rąk Arcybiskupa Terry’ego Flynna sakrę biskupią. Od 2012 roku z dumą, ale i pokorą, pełnię posługę biskupa Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego. Z tej okazji chcę podzielić się z Wami kilkoma myślami o tym, czym dla mnie jest ta służba dzisiaj.

Kościół, który buduje mosty, a nie mury

Przez te wszystkie lata moja wizja Kościoła i duszpasterstwa nie uległa zmianie – wręcz przeciwnie, z każdym rokiem utwierdzam się w przekonaniu, że jej potrzebujemy. Wierzę w Kościół, który nie wyklucza. Wierzę w przestrzeń, w której każdy człowiek, bez względu na swoją orientację seksualną, tożsamość płciową, pochodzenie czy skomplikowaną przeszłość, zasługuje na absolutny szacunek i miłość Boga.

Niestety, wciąż często jesteśmy świadkami spychania naszej duchowości w odmęty fundamentalizmu. Ewangelia uczy nas jednak czegoś zupełnie innego – uczy nas radykalnej miłości, a nie radykalnego wykluczenia. Moim zadaniem jako biskupa nie jest osądzanie, lecz towarzyszenie Wam w Waszej drodze.

Duszpasterstwo na peryferiach

Kiedy patrzę wstecz na te 14 lat, widzę twarze setek osób, które odnalazły w naszej wspólnocie bezpieczną przystań. Moja posługa to praca u podstaw, która łączy w sobie kilka wymiarów:

  • Wsparcie duchowe dla społeczności LGBT+: Tworzenie przestrzeni, gdzie wiara i tożsamość nie wykluczają się nawzajem, lecz tworzą piękną całość.
  • Sakramenty otwarte dla wszystkich: Zapewnienie ciągłości Wiary, Tradycji i Sakramentów tym, którym z różnych powodów odmówiono do nich dostępu w innych strukturach kościelnych.
  • Integracja z psychologią: Łączenie opieki duszpasterskiej z moją wiedzą z zakresu psychoterapii i coachingu, by móc pomagać człowiekowi w sposób całościowy i odpowiedzialny.

Sakra to nie zaszczyt. To obowiązek

Bycie konsekrowanym sługą Boga to dla mnie przede wszystkim twarde zobowiązanie. Zobowiązanie do tego, by zawsze stać po stronie uciśnionych i marginalizowanych. Niejednokrotnie spotykaliśmy się z niezrozumieniem czy wręcz nienawiścią ze strony tych, którzy z Bogiem na ustach promują wykluczenie. Moja odpowiedź na to zawsze będzie jedna: nie ustaniemy w modlitwie i pracy.

Chcę w tym miejscu podziękować Wam wszystkim – każdemu, kto wspiera moją misję dobrym słowem lub modlitwą. Jesteście dla mnie dowodem na to, że prawdziwy Kościół to wspólnota żywych, kochających się ludzi.

Niech dobry Ojciec ma nas wszystkich w swojej opiece i da nam siłę na kolejne lata budowania ekumenicznej wspólnoty. Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący, w Trójcy Jedyny, Ojciec, Syn i Duch Święty.

Sługa Wasz najmniejszy,

Biskup Szymon Sieniawski-Niemiec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.