Homilia na XVI Niedzielę Zwykłą (Rok A): Zostawmy sąd Temu, który jest Miłością
By Biskup Szymon / 19 lipca, 2026 / Brak komentarzy / Myślą i Słowem
Umiłowani w Chrystusie! Moje Siostry, moi Bracia i wy wszystkie wspaniałe Osoby, które Bóg gromadzi dziś przy swoim stole.
Liturgia Słowa na XVI Niedzielę Zwykłą w Roku A otwiera przed nami potężną i wyzwalającą perspektywę. Czytamy dziś Ewangelię według świętego Mateusza (Mt 13, 24-43), w której Jezus opowiada tłumom przypowieść o pszenicy i chwaście, a następnie o ziarnku gorczycy i zaczynie. To Słowo uderza w samo serce naszego dzisiejszego rozumienia tolerancji, cierpliwości Boga i – niestety – ludzkiej skłonności do prędkiego potępiania.
Syndrom „gorliwych sług” i pokusa wykluczania
Kiedy słudzy gospodarza zauważają, że między pszenicą wyrosły chwasty, ich pierwszą reakcją jest natychmiastowa akcja:
„Chcesz, więc pójdziemy i zbierzemy go?”
Zauważcie, jak bardzo ta postawa rezonuje z tym, co widzimy dzisiaj w wielu zinstytucjonalizowanych Kościołach. Istnieje w nas, ludziach, a szczególnie w strukturach religijnych, niezdrowa pokusa bycia „nadzorcami czystości”. Jakże często samozwańczy sędziowie – z ambon, w internecie czy w konfesjonałach – z łatwością przyklejają łatkę „chwastu” każdemu, kto nie pasuje do ich wizji świata.
Kto dzisiaj bywa nazywany takim chwastem, który rzekomo trzeba wyrwać, by nie „psuł” społeczeństwa i Kościoła?
- Osoby LGBTQ+, które domagają się szacunku i prawa do miłości.
- Osoby wykluczone z powodu swoich życiowych potknięć czy decyzji.
- Wszyscy ci, którzy odważnie zadają trudne pytania i nie zgadzają się na opresyjny, patriarchalny system.
Wielu hierarchów i religijnych radykałów najchętniej wyplewiłoby tę różnorodność, wyrzuciło z Kościoła wszystkich „innych”, by zostawić tylko to, co uważają za „czystą pszenicę”.
Boskie „Nie” dla ludzkich sądów
Co jednak odpowiada Gospodarz, czyli sam Bóg? Odpowiada stanowczo:
„Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa”.
To jest absolutnie kluczowe przesłanie dla nas wszystkich. Bóg odbiera człowiekowi prawo do ostatecznego osądzania, kto jest dobry, a kto zły. Dlaczego? Bo ludzkie osądy są ślepe i obciążone uprzedzeniami. To, co dla jakiegoś religijnego dogmatyka wydaje się „chwastem”, w oczach pełnego miłości Boga może być najpiękniejszą, najszlachetniejszą pszenicą, która karmi innych swoją dobrocią, empatią i autentycznością.
Dzisiejsze pierwsze czytanie z Księgi Mądrości (Mdr 12, 13. 16-19) idealnie to dopełnia, mówiąc o Bogu: „Zarządzasz nami z wielką łagodnością”. Bóg nie jest prokuratorem z wyrokiem w ręku. On daje czas, przestrzeń i szansę każdemu człowiekowi. Ojciec widzi nasze serca, a Duch Święty – jak pisze św. Paweł w dzisiejszym Liście do Rzymian (Rz 8, 26-27) – „przychodzi z pomocą naszej słabości” i wstawia się za nami.
Zaczyn miłości w świecie pełnym lęku
Jezus kontynuuje swoje nauczanie, przywołując obraz ziarnka gorczycy i zaczynu w cieście. Co to oznacza dla nas, tworzących tu i teraz tę wspólnotę – Kościół otwarty, inkluzywny i bezpieczny?
- Ziarnko gorczycy: Być może nas, którzy wierzymy w Kościół bez barier, miłujący osoby LGBTQ+, kobiety, mniejszości i wszystkich odrzuconych, jest wciąż mało. Być może czujemy się jak to najmniejsze ze wszystkich nasion. Ale Bóg obiecuje, że z tego małego ziarna wyrośnie drzewo, w którego gałęziach ptaki – czyli ludzie szukający wytchnienia – znajdą wreszcie bezpieczne schronienie.
- Zaczyn (drożdże): Nasza miłość, nasza akceptacja i brak zgody na wykluczenie to zaczyn. Wystarczy go niewiele, by zakwasić całe ciasto. Nasza postawa powoli, krok po kroku, zmienia ten świat i zmienia chrześcijaństwo, przywracając mu jego pierwotny, ewangeliczny blask.
Moje Drogie i moi Drodzy, nie bawmy się w wyrywanie chwastów w życiu innych ludzi. Zostawmy sąd Temu, który jest samą Miłością. Naszym zadaniem nie jest pielenie cudzych ogródków z rzekomych grzechów, ale podlewanie ich łaską, szacunkiem i obecnością.
Niech Bóg, który patrzy na nas z łagodnością i widzi w każdym z nas to, co najpiękniejsze, błogosławi nam w tym zadaniu. Bądźmy zaczynem dobra w świecie, który tak bardzo potrzebuje nadziei.
Amen.