Ziarno Rozsiane dla Każdego z Nas – Homilia na XV Niedzielę Zwykłą
By Biskup Szymon / 12 lipca, 2026 / Brak komentarzy / Myślą i Słowem
Kochani, Siostry i Bracia, Moi Drodzy Czytelnicy!
Witam Was bardzo serdecznie w ten lipcowy czas, w pełni letniego słońca, które – mam nadzieję – pozwala Wam choć na chwilę odpocząć i nabrać sił. W dzisiejszą, XV Niedzielę Zwykłą, Liturgia Słowa prowadzi nas ku obrazowi, który idealnie wpisuje się w ten letni krajobraz – ku przypowieści o Siewcy. Za każdym razem, gdy pochylam się nad tym tekstem, by przygotować dla Was słowo, zadaję sobie pytanie: co ten starożytny obraz mówi dziś do mnie, jako Waszego duszpasterza, i do Was, którzy zaglądacie na tę stronę, często szukając bezpiecznego duchowego portu?
Siewca, który nie kalkuluje
Tradycyjna interpretacja tej przypowieści od zawsze skupiała się na ocenianiu nas samych. Jaką jesteś glebą? – grzmieli nieraz z ambon kaznodzieje. Czy jesteś twardą drogą, skałą, cierniami, czy żyzną ziemią? Ten sposób myślenia przez lata sprawiał, że wielu z nas – zwłaszcza osoby LGBTQ+, osoby po przejściach, rozwiedzeni, wykluczeni czy po prostu zmagający się z własnymi słabościami – czuło się od razu zakwalifikowanymi jako ta „gorsza gleba”. Wmawiano nam, że jesteśmy skałą, na której miłość Boga po prostu nie ma prawa wykiełkować.
Dziś chcę Wam powiedzieć: spójrzmy na tę Ewangelię zupełnie inaczej. Skupmy się nie na ocenie gleby, ale na samym Siewcy.
Zauważcie jedną niesamowitą rzecz: Siewca z przypowieści Jezusa jest nielogicznie, wręcz szaleńczo hojny. On nie wybiera tylko starannie użyźnionych, ekskluzywnych i ogrodzonych poletek. Rozrzuca ziarno wszędzie. Rzuca je na drogę, między ciernie, na skały. Dlaczego? Ponieważ Boża łaska nie jest towarem dla wyselekcjonowanych i „idealnych”. Bóg nie jest księgowym, który kalkuluje, gdzie mu się „opłaca” zasiać swoją miłość. On daje ją absolutnie każdemu z nas, bez wyjątku. Mnie i Tobie.
Moja duszpasterska misja – przestrzeń dla każdego
Jako biskup głęboko wierzę – i na tym opieram całą moją posługę – że moim powołaniem nie jest bycie strażnikiem bram i ocenianie, jakiej jakości ziemię nosicie w sercach. Moim jedynym zadaniem jest naśladować hojność Siewcy. Właśnie po to założyłem i sam prowadzę tę stronę – uecc.pl. To ma być miejsce zasiewu.
- Chcę tu siać ziarno akceptacji tam, gdzie inni zasiali odrzucenie i ból.
- Chcę siać ziarno nadziei w sercach tych z Was, którym powiedziano, że w Kościele nie ma dla Was miejsca.
- Chcę siać ziarno pokoju, pokazując Wam każdego dnia, że głęboka wiara i Wasza prawdziwa, autentyczna tożsamość mogą pięknie i w zgodzie się uzupełniać.
Kiedy staję przy ołtarzu i zapraszam Was do duchowej wspólnoty, nie pytam o to, skąd przychodzicie, kogo kochacie i jaką glebą byliście wczoraj. Każdy z nas niesie w sobie miejsca zranione (nasze życiowe skały) i lęki, które czasem nas duszą (nasze ciernie). Ja też je mam. Ale Słowo Boga, Jego bezgraniczna miłość, ma moc przeniknąć przez to wszystko. Zaufajcie mi.
Jakie ziarno wydamy w tym tygodniu?
Zastanawiam się dziś razem z Wami: co zrobimy z ziarnem, które każdego dnia rzuca w nasze życie Bóg?
Pamiętajcie, proszę, że nie musicie być doskonali, by wydać plon. Plonem nie są tylko spektakularne czyny na miarę świętych z obrazków. Waszym plonem jest uśmiech posłany komuś na ulicy, telefon do samotnej osoby, obrona kogoś słabszego, a przede wszystkim – akceptacja samego siebie, dokładnie takim, jakim wspaniale stworzył Cię Bóg.
Bóg zasiał w Tobie ziarno swojej miłości. Ono w Tobie jest, nienaruszone, nawet jeśli zinstytucjonalizowana religia czy chłodne społeczeństwo próbowały je wdeptać w ziemię. Zaufaj tej miłości. Jesteś chciany, jesteś kochany, a Twoje życie ma piękny cel.
Dla wszystkich, którzy szukają bezpiecznej przystani: pamiętajcie, że ta strona, którą tu dla Was tworzę, moje wirtualne i fizyczne drzwi, pozostają dla Was zawsze otwarte. Stół Chrystusa jest nakryty dla każdego z Was.
Z modlitwą, osobistym wsparciem i pasterskim błogosławieństwem na ten nadchodzący tydzień,