Dzisiejsze święto przypomina nam o tym, czym w swojej istocie jest kapłaństwo. Zbyt często w historii Kościoła stawało się ono narzędziem władzy, kontroli i wznoszenia murów, które decydowały o tym, kto jest „godny”, a kto nie. Jednak Jezus Chrystus – Najwyższy i Wieczny Kapłan – pokazuje nam zupełnie inną drogę. Drogę, w której ołtarzem jest stół dzielony z odrzuconymi, a ofiarą – radykalna, niewykluczająca miłość.

Co mówi nam dzisiejsze Słowo?

„A na to rzekł: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.”

(Hbr 10, 9-10)

Autor Listu do Hebrajczyków wyraźnie podkreśla, że Jezus zmienia całkowicie zasady gry. Tradycyjne kapłaństwo świątynne opierało się na niekończących się rytuałach, na lęku przed nieczystością i na ścisłym oddzieleniu sacrum od profanum. Świątynia miała zasłonę, która chroniła „świętość” Boga przed „grzesznym” człowiekiem.

Chrystus jako Najwyższy Kapłan nie składa w ofierze kozłów ani cielców. On ofiarowuje samego siebie – swoją solidarność z człowiekiem aż po krzyż. W momencie Jego śmierci, zasłona przybytku rozdziera się na dwoje, z góry na dół. Bóg wychodzi na ulice. Świętość przestaje być elitarna, a staje się dostępna dla każdego z nas.

Kapłan, który nie zamyka drzwi

Czytając dzisiejszą Ewangelię o ustanowieniu Eucharystii (Mk 14, 22-25), musimy pamiętać o kontekście tej Wieczerzy. Jezus łamie chleb i mówi: „Bierzcie, to jest Ciało moje”. Mówi to do zdrajcy, do tego, który się Go zaprze, i do tych, którzy za chwilę uciekną ze strachu. Nie stawia warunków wstępnych. Nie żąda zaświadczeń o bezgrzeszności.

W Zjednoczonym Ekumenicznym Kościele Katolickim wierzymy głęboko, że stół Pański jest otwarty dla każdego. Prawdziwe kapłaństwo, do którego wszyscy jesteśmy zaproszeni na mocy chrztu, polega na służbie drugiemu człowiekowi. Dotyczy to szczególnie tych, którzy zostali zranieni przez instytucje religijne – osób LGBTQ+, osób żyjących w związkach niesakramentalnych, wykluczonych społecznie czy po prostu poszukujących, którzy usłyszeli kiedyś w kościele, że „nie pasują”.

Nasze wspólne wezwanie

Święto Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana, to nie jest tylko „święto duchownych”. To przypomnienie, że każdy i każda z nas jest wezwany, by być pomostem (z łaciny pontifex – budowniczy mostów) między Bogiem a drugim człowiekiem.

Gdy dzisiaj spotkacie kogoś, kto czuje się odrzucony; gdy uśmiechniecie się do osoby marginalizowanej; gdy staniecie w obronie słabszego – realizujecie w pełni to kapłaństwo, którego uczy nas Jezus.

Niech Duch Święty, który pozwala nam nazywać Boga naszym Ojcem i Matką, napełni Wasze serca odwagą do miłowania bez granic. Boża miłość nie wyklucza nikogo!

Pokój i Dobro,

+ Szymon Niemiec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.