Każde Dziecko Jest Cudem. O Miłości, Akceptacji i Bezwarunkowym Przyjęciu w Dniu Dziecka
By Biskup Szymon / 1 czerwca, 2026 / Brak komentarzy / Myślą i Słowem
Drogie Siostry, Drodzy Bracia, Umiłowane Osoby Boże,
Dzisiejszy dzień, 1 czerwca, tradycyjnie kojarzy nam się ze śmiechem, kolorowymi balonami, prezentami i beztroską. I bardzo dobrze – dzieciństwo powinno być czasem radości, odkrywania świata i budowania poczucia własnej wartości. Jednak jako duchowny, a przede wszystkim jako człowiek i aktywista, który od lat styka się z ludzkimi dramatami, w Dniu Dziecka moje myśli wędrują nieco dalej niż do sklepowych półek z zabawkami.
Myślę dzisiaj o tych dzieciach, dla których dom nie jest bezpieczną przystanią. O młodych ludziach, którzy drżą przed odrzuceniem, ponieważ zaczynają rozumieć, że kochają inaczej, niż oczekuje tego od nich konserwatywne społeczeństwo. Myślę o tęczowej młodzieży, która wciąż zbyt często słyszy słowa potępienia zamiast słów wsparcia – i to nierzadko od tych, którzy na ustach mają imię Boga.
Chcę dziś z całą mocą przypomnieć to, co powinno być fundamentem każdej wiary i każdego humanizmu: Miłość nie stawia warunków. ### Co to znaczy prawdziwie chronić dzieci?
Jezus powiedział: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże”. Nie dodał: „ale tylko do tych, które pasują do waszego wyobrażenia”. Nie wykluczał. Jako dorośli, mamy wobec dzieci jeden najważniejszy, święty obowiązek – stworzyć im świat, w którym będą mogły bezpiecznie wzrastać jako autentyczni oni sami.
Ochrona dzieci, o której tak wiele dzisiaj się mówi, nie polega na zamykaniu ich w klatce uprzedzeń, cenzurowaniu wiedzy czy straszeniu „odmiennością”. Prawdziwa ochrona to:
- Zapewnienie poczucia bezpieczeństwa: Świadomość, że bez względu na to, kim dziecko jest, jaką ma tożsamość, kogo pokocha lub jakie ma talenty – zawsze będzie kochane.
- Wysłuchanie: Traktowanie młodego człowieka z szacunkiem i godnością, jako pełnoprawnej osoby, a nie własności rodziców.
- Edukacja i prawda: Uczenie empatii, otwartości na różnorodność i szacunku do każdego stworzenia.
Nasze wewnętrzne dziecko
Dzień Dziecka to także doskonały moment, abyśmy my, dorośli, spojrzeli w głąb siebie. W każdym z nas żyje nasze „wewnętrzne dziecko”. Często bywa ono poranione, przestraszone, noszące w sobie echa dawnych odrzuceń i lęków. Dopóki nie utulimy tego dziecka w sobie, dopóki nie obdarzymy samych siebie wyrozumiałością i bezwarunkową miłością, trudno nam będzie w pełni zdrowo kochać młode pokolenie. Zróbmy dziś coś dobrego także dla siebie – wybaczmy sobie nasze potknięcia i spójrzmy w lustro z czułością.
Moje przesłanie i błogosławieństwo
Drogie Dzieci – te najmłodsze i te, które wkraczają w dorosłość: jesteście cudem dokładnie takimi, jakimi jesteście. Nikt nie ma prawa wmawiać Wam, że jesteście błędem. Wasza tożsamość, Wasza wrażliwość i Wasza miłość są święte. Bóg kocha Was w Waszej pięknej, tęczowej różnorodności.
Z całego serca błogosławię dzisiaj wszystkim dzieciom, młodzieży, a także rodzicom – zwłaszcza tym z tęczowych rodzin, którzy każdego dnia udowadniają, że to miłość tworzy rodzinę.
Niech ten Dzień Dziecka będzie dla nas wszystkich przypomnieniem, że jedynym lekarstwem na zło tego świata jest radykalna, włączająca i nieskończona miłość.
Z modlitwą i uściskiem,
Biskup Szymon Niemiec