Siostry i Bracia, Kochani,

Każdy dzień w kalendarzu niesie ze sobą historie ludzi, którzy przed wiekami zmagali się z przeciwnościami, nienawiścią i systemowym uciskiem. Dziś, 2 czerwca, wspominamy niezwykłych patronów, których życiorysy – choć odległe w czasie – są uderzająco aktualnym lustrem naszych współczesnych zmagań. W mojej codziennej posłudze duszpasterskiej nieustannie widzę, jak dawne historie ożywają w Waszych dzisiejszych doświadczeniach.

Prawda wyrzucona na margines: Marcelin i Piotr

Dzisiaj w tradycji zachodniej i wschodniej wspominamy świętych męczenników Marcelina i Piotra, którzy oddali życie w czasach prześladowań Dioklecjana. Tradycja przekazuje nam niezwykle poruszający szczegół dotyczący ich śmierci: zostali ścięci potajemnie, w odległym, zarośniętym cierniami miejscu. Oprawcy zrobili to celowo – chcieli, aby pamięć o nich zaginęła, a ich świadectwo zostało na zawsze wymazane ze świadomości społecznej.

Jakże często widzę ten sam mechanizm w dzisiejszym świecie! W mojej posłudze spotykam się z Wami – osobami LGBTQ+, ludźmi wykluczonymi, zepchniętymi na margines, odrzuconymi przez własne rodziny czy inne instytucje religijne. Systemy opresji i ludzka obojętność próbują ukryć Wasze istnienie w przysłowiowych „gęstwinach”, aby wygodna większość mogła o Was zapomnieć.

Jako Wasz biskup chcę Wam dzisiaj z całą mocą przypomnieć: miłości i godności człowieka nie da się pogrzebać w mroku. Pamięć o Marcelinie i Piotrze przetrwała. Bóg zawsze odnajdzie i ukocha to, co świat próbuje odrzucić.

Bezpieczna przystań w czasie burzy: Święty Erazm (Elmo)

2 czerwca to również dzień wspomnienia św. Erazma z Formii, biskupa, znanego szerzej jako św. Elmo. To od jego imienia pochodzi zjawisko tzw. „ogni św. Elma” – świetlistych wyładowań elektrycznych na masztach statków, które dla zmagających się z potężnym sztormem żeglarzy były znakiem boskiej opieki i zwiastunem końca burzy.

Wielu z Was mówi mi, że czuje się dziś jak na tonącym statku. Fale nietolerancji, hejtu i politycznych podziałów potrafią odebrać resztki nadziei. Kiedy do mnie przychodzicie, często niesiecie ze sobą ciężar niewyobrażalnego lęku. Pamiętajmy dziś o przesłaniu mojego brata w biskupstwie, św. Erazma – nawet w najciemniejszej burzy Bóg zsyła swoje światło. Moją misją jako biskupa jest to, aby moje duszpasterstwo było dla Was właśnie taką bezpieczną przystanią i znakiem nadziei.

Ekumeniczna siła świadectwa

Ponieważ ekumenizm i dialog są mi niezwykle bliskie, nie mogę nie wspomnieć, że dzisiejsi patroni pięknie łączą różne tradycje:

  • Święty Nicefor Wyznawca: Wspominany w tradycji prawosławnej patriarcha Konstantynopola, który cierpiał na wygnaniu za niezłomną obronę swoich przekonań.
  • Błogosławiony Sadok i Towarzysze: Polski akcent z Sandomierza, przypominający o sile trwania we wspólnocie w obliczu najcięższych prób.

Te historie pokazują mi wyraźnie, że odwaga do bycia sobą, wierność własnemu sumieniu i trwanie przy miłości Chrystusowej to wartości uniwersalne, niezależne od konfesji.

Słowo na dziś

Zostawiam Was dzisiaj z dwiema myślami do osobistej refleksji:

  1. Kto w Twoim otoczeniu jest takim zepchniętym w cień „Marcelinem” lub „Piotrem”, który potrzebuje, abyś go dostrzegł i wysłuchał?
  2. W jaki sposób Ty sam możesz stać się „ogniem św. Elma” – znakiem otuchy dla kogoś, kto obok Ciebie przechodzi przez życiową burzę?

Wierzę głęboko, że moim zadaniem duszpasterskim nie jest ocenianie, lecz towarzyszenie i wspieranie; nie chowanie trudnych spraw w mroku, lecz wydobywanie ich na światło. Bóg kocha Cię dokładnie takiego, jakim jesteś. Jesteś chciany, jesteś ważny i masz swoje miejsce przy stole.

Z modlitwą i pasterskim błogosławieństwem,

+ Szymon Niemiec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.