Oświadczenie po Paradzie Równości 2019

Odnosząc się do medialnej burzy związanej z Paradą Równości chciałbym głęboko zaprotestować przeciwko łączeniu mnie z Kościołem Rzymskokatolickim. Jako kapłan Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego (United Ecumenical Catholic Church) po raz kolejny przypominam, że bycie księdzem nie jest równoznaczne z przynależnością do dominującej w Polsce religii rzymskokatolickiej. Od 2010 roku przed każdą Paradą Równości odprawiam nabożeństwo ekumeniczne, do którego zaproszeni są wszyscy ludzie wiary. Próby dyskredytacji wszelkich innych wyznań przez konserwatywnych członków wspólnoty watykańskiej, a także próby zastraszania czy gróźb pod kątem duchownych reprezentujących inne niż rzymskie wyznania stanowi poważny sygnał o słabości polskiej ekumenii i świadomości naszych rodaków na temat religijnej różnorodności naszego kraju. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na palący problem panujący w naszym społeczeństwie, który w ostatnich latach bardzo się nasilił: osoby wszelkich wyznań, innych niż dominująca religia rzymskokatolicka nie są traktowane równo. Na porządku dziennym są ataki na wyznawców religii wymagających od swoich wiernych wyróżniania się np. ubiorem (jak np. Chasydzi, Sikhowie, Muzułmanie). Konstytucja gwarantuje wolność wyznania, ale w praktyce nie ma to żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Dzieci w szkołach uczone są wyłącznie doktryny rzymskokatolickiej, z kompletnym pominięciem wszelkich innych wyznań których na świecie są tysiące. Teoretycznie jesteśmy państwem świeckim, ale obywatele nie będący wyznawcami rzymskiego katolicyzmu (w tym osoby niewierzące) od lat w debacie publicznej spychane są do miana obywateli gorszej kategorii, są atakowane. Na to nie może być naszej zgody. Idąc za myślą pastora Martina Niemöllera, jeżeli teraz będziemy milczeć, w pewnym momencie nie będzie nikogo, kto mógłby nas obronić.